Podróże pociągiem, to nie tylko przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Bo czyż nie kręci nas myśl, aby ktoś, kto właśnie wpadł nam w oko, albo wręcz zachwycił przechodząc obok, przysiadł się do nas i dał zaprosić też w podróż, ale... zmysłową?

Tylko że czasem taka podróż może wykraczać daleko poza znaną rzeczywistość. I może się nagle okazać, że... nie wiemy co się stało!

 



Powieść "Ruda", to wiązka nieoczywistych zdarzeń, które prowadzą pewną oszołomioną nimi panią konduktor przez różne odsłony rzeczywistości; ale nie tylko tej, która wydaje się jedyna i najbardziej znana.

Rzecz dzieje się w nocnym pociągu, gdzieś w Polsce... ale czy aby na pewno? Bo to, co się wydarzyło, wcale tego nie gwarantuje. Za to dla tytułowej Rudej jest gwarancją przeżyć, których nigdy nie zapomni.

Choć... to też nie jest do końca takie oczywiste.

No i pociąg to niejedyne miejsce, które stało się polem tych niezwykłych zdarzeń. Rodzi się więc pytanie: “no to które z nich jest w takim razie prawdziwe?” A może trzeba byłoby raczej zapytać: “czy którekolwiek jest?
 

 


 

 
 

 

 

 

 

 

 

Patronem medialnym "Rudej" jest bookradio.pl





Bookradio.pl
jest też patronem medialnym wszystkich książek wydawanych przez wydawnictwo read...line.

 

 

 

 

 
 

 

 

 

 

W życiu bym się nie spodziewał, że mój skromniutki pomysł może się w taką petardę zamienić! Ty zrobiłeś z tego żyjącą rzecz, która się normalnie sama czyta. I te sceny co podokładałeś to one wtłoczyły w tę historię sporo takiej naturalności i dynamizmu. Ja już trzy razy ją czytałem i jeszcze będę!
 

Marcin Bujaszek

Pisanie utworów z erotyką jest w języku polskim dosyć trudne. Bo żeby utwór erotyczny był naprawdę erotyczny musi uniknąć jednej bolesnej rzeczy, czyli śmieszności. Język polski temu, niestety, nie sprzyja. Ja się boję utworów o charakterze erotycznym, bo kilka konkursów w życiu, kilka zetknięć z utworami erotycznymi miałem i to było przeżycie przynajmniej po części traumatyczne. Bo jak przychodziło "do rzeczy", to tam czuć było, że intencja była zupełnie inna. Chciano to opisać na poważnie, a wychodziło - no, łagodnie powiem: tak sobie.

Tymczasem tu nie ma czegoś takiego, żebym ja uśmiechał się podczas tego, co się dzieje. Akcja płynie, ja ją śledzę, odbieram, ale nie skupiam się na słowie. To jest chyba najważniejsze, żeby słowa przez nas przechodziły, dostarczały treści i ekscytowały, ale nigdy w życiu nie powinny nas śmieszyć. Moim zdaniem: panu, jako redaktorowi książki, udało się zgrabnie przez te ograniczenia przemknąć. Dostajemy tekst, który rzeczywiście ma charakter erotyczny.
 

Marek Żelkowski
Redaktor naczelny Bookradio.pl


 




Ruda / Bibliotekarium 2.0
Rozmawia Marek Żelkowski
Odc. 45 (195) (11 sie 2023) / Rozmowa od 9:49
Wywiad dla Bookradio.pl

Realizacja: Marek Sęk Ivelios / Radio Paranormalium


 

   

 

Jestem po lekturze "Rudej". Gdybym miała określić ją krótko, to powiedziałabym: lekka, wciągająca, sexy. Nie mogę się jednak powstrzymać i zostawię kilka słów więcej.

"Ruda" jest czarująca, pociągająca i bardzo niegrzeczna... Motylki w brzuchu rozgościły się we mnie od pierwszej strony i zostały do końca. Ta opowieść wprawiła mnie w erotyczny nastrój, który unosił się w powietrzu, jakby zataczał kółeczka, zaczepiał, czasem rozgrzewał wyobraźnię, a czasem tylko muskał i łaskotał zmysły. Sceny erotyczne opisane są w taki sposób, jaki chciałabym czytać w erotyku - dosadnie, a zarazem subtelnie, tak że doświadcza się ich zapachu i ciepła. Są nieprzyzwoicie szczegółowe, przez co wciągające, takie do "zacałowania". Pochłaniałam je z rozkoszą. Użyte tu nazewnictwo dodało smacznej pikanterii, przełamało tabu, onieśmielało, brzmiało w uszach jak piosenka, którą wszyscy nucą, ale nikt nie umie podać jej tytułu.

Bardzo mi się spodobało wprowadzenie do fabuły wątku fantastycznego. Dostarczył on erotycznego dreszczyku, pokazał, że kobiety mogą chcieć więcej, a ich najbardziej skryte pokusy nie muszą pozostawać jedynie w sferze wyobraźni. Główna bohaterka "fantastycznie" tego dowiodła.

Jestem zaspokojona tą lekturą. Rozpieściła moje zmysły, a dodatkowo wzięłam z niej coś jeszcze - nie bój się mieć marzeń, pragnień, nie zamykaj się na przeciętność i przekraczaj swoje granice, daj się "przeciągnąć"! "Ruda" w moim odczuciu to też historia o nas kobietach, o naszej kruchości, delikatności, seksualności i pożądaniu.

Dziękuję za wrażenia.

Ale pozwolę sobie też na krytykę: lubi Pan denerwować czytelników i zostawiać ich z niedosytem?

Ruda skradła moje serce... Pochłonęłam ją w dwa wieczory... Na pozór zwyczajna dziewczyna, jakich wiele, ale to, co ją spotyka jest jakby conajmniej dziwne i to co się z nią wtedy dzieje... Kurczę, czytając miałam wrażenie, że jestem w dwóch różnych światach: w realnym i fantastycznym. Taki sen na jawie dosłownie (matrix) ;-)

To było super! Ta książka aż się prosi o ciąg dalszy.

Ja w sprawie Rudej... Przyznam, że potrzebowałam kilku dni na ochłonięcie i poukładanie myśli...

Po pierwsze świetnie skonstruowany erotyk z wyższej półki. Można by rzec, że to przy okazji gotowy przepis dla miłośników wyjątkowych i oryginalnych gier miłosnych...

Po drugie - ujął mnie bardzo charakter wręcz metafizyczny tej historii... Rewelacyjne zestawienie dwóch światów - świata, w którym żyjemy i musimy "odpowiednio" funkcjonować, ze światem, który odzwierciedla nasze rzeczywiste, oczywiste, ale często najgłębiej skrywane potrzeby i pragnienia, które w tym pierwszym coraz trudniej nam jest tak po prostu zaspokoić... I do tego te fantastyczne i zaskakująco trafne spostrzeżenia... Zacytuję fragment, który dla mnie stanowi motto tej opowieści:

"Poza tym Rudzielec zastanowił się przez chwilę nad słowem 'normalne'. To, co działo się teraz, tutaj, i ta dwójka - to właśnie było normalne, choć nigdy by nie przypuszczała, że coś tak nierzeczywistego może przeżyć. Ta normalność polegała na tym, że oto czynili i innym, i sobie, ogrom zmysłowych przyjemności, których na co dzień nie sposób uświadczyć. I to właśnie ta rzeczywistość, do której na pewno musi powrócić, wydała jej się nie do końca normalna. Te wszystkie niesnaski między ludźmi; to całe zło, które panowało na świecie i niedobór super relacji, jakich właśnie była częścią, a jakich bardzo jej brakowało. Dobrze było doświadczyć takiej pozytywnej inności."

Ech, można by jeszcze pisać i pisać. Jednym słowem - rewelacja! Wszystko co tworzysz lub czego dotkniesz, nabiera głębi i zaskakuje trafnością. Masz wyjątkowy dar... Życzę Ci, byś mógł się nim z nami dzielić do końca świata i o jeden dzień dłużej...

Kochany, jednym słowem to było mocne! Super się czytało, więc pisz, pisz i pisz! Jak zawsze jestem oczarowana Twoim talentem.

Ruda wciągnęła mnie na maksa. Takie rzeczy się nie zdarzają. No way. Niewiele kobiet przyzna otwarcie, że chciałaby być taką Rudą. Zresztą mówienie o seksualności dla wielu, to temat tabu. Zaściankowe, przy zgaszonym świetle, na mnicha. I to nie magia, to po prostu otwartość i pragnienia. Dla wielu niespełnione, a wystarczy to coś...

Przeczytałam Rudą... I cóż ja mogę o niej rzec... Chyba zacytuję mojego ulubieńca... "To było po prostu piękne..." I to na tyle, że chce się więcej... Jesteś czarodziejem! Niesamowite, że zaś w tym, co piszesz odnajduję siebie... myśli, słowa, przekonania...

A sam erotyk? Subtelny, pikantny, drapieżny, poruszający zmysły... magiczny... i taki "och..." No i ten brodacz...

I jeszcze jedno, co przemawia do mnie najbardziej (zresztą, kiedyś już o tym rozmawialiśmy), a na co zwracasz tam uwagę... "jeśli nie zapytasz to odpowiedź zawsze brzmi 'nie' ", dlatego warto pytać i próbować...

Dziękuję.

 

 

 

 











 
Pobierz fragmenty rozdziałów “Rudej” i poczuj aurę historii.

Pamiętaj, że to tylko grzeczne fragmenty powieści. Reszta czeka na Ciebie na kartach historii gotowa, aby przekazać Ci porcję dreszczy, ekscytacji, wzruszeń i dobrej zabawy.

 

 

 

 

Listę wybranych sklepów,
w których możesz zakupić ebooka "Ruda"
znajdziesz klikając w logo poniżej:

 

 

 

 

Papierowa wersja z autografem i dedykacją?
Napisz na adres:

 



 

books@less.net.pl